Nawet ja największy żywioł świata w tym wypadku odpuściłam. Wybrałam piach i opa-la. ;) {opalanie się oczywiście dla niewtajemniczonych}
Fotka taka sama jak pstryknięta w zeszłym roku :) tylko tej starej nie możemy nigdzie na blogu znaleźć. Trzeba będzie jej gdzieś w kompie poszukać i pokazać dla porównania ;)



Z leniuchowania zdjęć malutko, bo zapomnieliśmy aparatu i tylko tyle udało nam się strzelić komórką ;)
:*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz