
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzieciaki razem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzieciaki razem. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 lutego 2011
piątek, 4 lutego 2011
środa, 2 lutego 2011
I skończyło się... rumakowanie.
Dziś wielki dzień. Odstawiamy młodego od piersi. Osiem i pół miesiąca się udało i wystarczy. Bez płaczu i bez problemu odstawiony.
Aktualnie młody ma zapalenie płuc. Matylda ma anginę. Ja mam zapalenie płuc i cholerny antybiotyk, przez którego młodego muszę odstawić. Bartek ma chyba ptasią grypę ( zartuję ,ale od tygodnia nie może zbić gorączki ponizej 38) i nie możemy zapomnieć o naszej ukochaniej niani, która ma zapalenie oskrzeli.
Z młodym zaliczyłam szpital, sama umieram, niania na zwolnieniu więc taplamy się z dzieciakami w tych zarazkach..
Zdrowia dla wszystkich!!!
I moje chore dzieciaki:


Aktualnie młody ma zapalenie płuc. Matylda ma anginę. Ja mam zapalenie płuc i cholerny antybiotyk, przez którego młodego muszę odstawić. Bartek ma chyba ptasią grypę ( zartuję ,ale od tygodnia nie może zbić gorączki ponizej 38) i nie możemy zapomnieć o naszej ukochaniej niani, która ma zapalenie oskrzeli.
Z młodym zaliczyłam szpital, sama umieram, niania na zwolnieniu więc taplamy się z dzieciakami w tych zarazkach..
Zdrowia dla wszystkich!!!
I moje chore dzieciaki:


sobota, 25 grudnia 2010
Święta! Święta!
Ah święta święta! W tym roku udało nam sie je spędzić w całkiem milusińskim gronie. Było wspaniale ;)
Dziadek Adamek z Leonem.

Matylda i Dariano. Dla tej panienki mogły by istnieć właściwie tylko trzy osoby. Adamek, Darian i Leont.

Podczas wigilii dzwoni dzwonek do drzwi.
- YYYYY dzwoni dzwonek! Kto to moze być? - Wszyscy z przejęciem zastanawiają się kto to moze być.. Może Mikołaj?
- Piekarnik! Odpowiada na luzaku Matylda ;)
OTO i nasz PIEKARNIK ;P
Babcia Lusesitka i uśmiech jakiego dawno nie widziałam na jej twarzy.



Fajnie ze Mikołaj zechciał się pojawić osobiście, ale Matylda i tak z kolan dziadka Adamka nie schodziła.

Ciotka Agniecha, Fabio, MIkołaj i skrzat pomocnik.






Świnka Peppa! Ale ten MIkołaj CZADOSKI! - ucieszyła się Matylda ;)

Ewelcia tez była z nami. Przez skypa. A co tam.





Mikołaj się zdecydowanie w tym roku pomylił. Dziecko miało od dwóch miesięcy mydlona głowę, ze musi być grzeczne, bo Mikołaj wszystko widzi. Broiła za to ze zdwojoną siłą. A Mikołaj ... przesadził z prezentami... To są tylko prezenty Matydy i Leona..


Dziadek Adamek z Leonem.

Matylda i Dariano. Dla tej panienki mogły by istnieć właściwie tylko trzy osoby. Adamek, Darian i Leont.

Podczas wigilii dzwoni dzwonek do drzwi.
- YYYYY dzwoni dzwonek! Kto to moze być? - Wszyscy z przejęciem zastanawiają się kto to moze być.. Może Mikołaj?
- Piekarnik! Odpowiada na luzaku Matylda ;)
OTO i nasz PIEKARNIK ;P
Babcia Lusesitka i uśmiech jakiego dawno nie widziałam na jej twarzy.



Fajnie ze Mikołaj zechciał się pojawić osobiście, ale Matylda i tak z kolan dziadka Adamka nie schodziła.

Ciotka Agniecha, Fabio, MIkołaj i skrzat pomocnik.






Świnka Peppa! Ale ten MIkołaj CZADOSKI! - ucieszyła się Matylda ;)

Ewelcia tez była z nami. Przez skypa. A co tam.





Mikołaj się zdecydowanie w tym roku pomylił. Dziecko miało od dwóch miesięcy mydlona głowę, ze musi być grzeczne, bo Mikołaj wszystko widzi. Broiła za to ze zdwojoną siłą. A Mikołaj ... przesadził z prezentami... To są tylko prezenty Matydy i Leona..


Etykiety:
Bardzo Ważny Dzień,
Dziadkowie,
Dzieciaki razem,
Krewni i Znajomi,
Święta
Ospa.
niedziela, 14 listopada 2010
Ależ to był dłuuuugi łikend!
Wyjechalimy na 2 dni. Potem z dwóch zrobiło się 4. Alez było leniwie. I długo! Przyzwyczajona do jednodniowych weekendów, czułam się jakoś nieswojo. To był na prawdę baaardzo długi weekend.
piątek, 5 listopada 2010
Waga ciężka.
Zważyłam moje maluchy. Tak z ciekawości.
Matylda 16, 755 kg i jakies 110 cm
Leon 9, 125 kg i 72-74 cm.
Matylda 16, 755 kg i jakies 110 cm
Leon 9, 125 kg i 72-74 cm.
wtorek, 2 listopada 2010
Maluchy moje.
Jedno bez drugiego świata nie widzi. Matylda, jak tylko spędzi chwilę bez Leona, od razu o niego pyta. Kiedy przychodzę po nią do przedszkolka, pierwsze zdanie z jej ust:
- A gdzie Leon?
Kiedy wchodzi do domu to pierwsze o co pyta:
-A gdzie Leon? A co robi Leon?
Działa to też w drugą stronę. Kiedy mały budzi się rano to pierwsze co obraca się na lewy bok żeby sprawdzić czy jego siostra jeszcze śpi. Kiedy zostawiliśmy oboje dzieciaków u dziadków na kilka godzin, to tylko Matylda mogła młodego uspokoić.
To chyba dobry znak na przyszłość?!
A to maluszki:

;)
- A gdzie Leon?
Kiedy wchodzi do domu to pierwsze o co pyta:
-A gdzie Leon? A co robi Leon?
Działa to też w drugą stronę. Kiedy mały budzi się rano to pierwsze co obraca się na lewy bok żeby sprawdzić czy jego siostra jeszcze śpi. Kiedy zostawiliśmy oboje dzieciaków u dziadków na kilka godzin, to tylko Matylda mogła młodego uspokoić.
To chyba dobry znak na przyszłość?!
A to maluszki:

;)
piątek, 6 sierpnia 2010
Golasy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









