Oczywiście głównym elementem zabawy była ciotki kosmetyczka ;)



Tu u dziadków z ulubinym przysmakiem- pajdka chleba sprzed tygodnia hahaha.


I specjalnie dla ciotki, która po mocno zakrapianej imprezce obudziła się w łóżku z ... kaktusem... hahaha.
Tym oto kaktusem hahahah

Bosko było bosko!! Do zobaczenia w kwietniu!!!
1 komentarz:
eh kochani! przecudownie bylo i jak zawsze za krotko!! nic to niedlugo przyjezdzam znowu!!! p.s.kaktusowy kolec ciagle tkwi w maly palcu prawej stopy.jakies wytlumaczenie?! pozdrawiam i caluski przesylam :*
Prześlij komentarz